07 lutego

#42 Jesteś nikim? - samoakceptacja


Witam was serdecznie. Miałam dla was przygotowane trzy posty. Bardzo ciężkie w omówieniu. Jednak stwierdziłam, że dwa pozostałe są zbyt trudne oraz mogą pozostawić wiele sprzecznych i burzliwych opinii, więc zostawiłam tylko ten. Porozmawiajmy więc.
Samoakceptacja, co to tak naprawdę jest? Jest to wiara, szacunek do samego siebie. Wielu osobą wydaję się to naprawdę takie łatwe, ale jest to dla większości trudne i bolesne. Wiem, przechodziłam przez to. Nie potrafiłam zaakceptować siebie takiej jakiej jestem. Swojego wyglądu, ciała. Największym problemem jest jeśli się nie akceptuje własnego charakteru, zachowań (ale tego na szczęście nie miałam i dojdziemy do tego później).Czy miałam coś na podłożu psychicznym? Raczej nie, na pewno nie. 
Jeśli akceptujesz siebie takim jakim jesteś i podobasz się samemu sobie, jest to naprawdę wielki plus. Tą samoocenę kształtuje się od małego. Od zawsze większość dzieci słyszało od rodziców jakie są piękne, idealne, więc zazwyczaj (nie zawsze!) nie to dawało brak samoakceptacji. Rówieśnicy. To wręcz potwory dla osób słabych emocjonalnie. Jak już wcześniej pisałam, bardzo nie lubiłam po pierwsze własnego wyglądu. Co sprawiło, że teraz nie mam nic do niego i go akceptuje? Też przyczynili się do tego rówieśnicy, ale przede wszystkim wiek i doświadczenie. Jeśli, ktoś teraz z was napisałby tutaj, że jestem brzydka- to okej, akceptuje, każdy ma własny gust, nie każdemu muszę się podobać. Ale to inaczej działa u młodszych dzieci. Nie wyjaśniłam. W młodszych klasach nie miałam tak, że na każdym kroku ktoś mówił, że jestem brzydka czy gruba. Wystarczyła jedna osoba, tak TYLKO jedna osoba. Dzieci odbierają to całkowicie inaczej, mogą całkowicie zamknąć się w sobie i może dochodzić do coraz bardziej poważniejszych rzeczy. Na szczęście trwało to u mnie chwilę. Oczywiście jak każda kobieta mam kompleksy, ale one nie są aż tak poważnym problemem. Mimo wszystko trzeba znać umiar bo mogą się przerodzić w brak samoakceptacji. Co do brzydzenia się swojego charakteru tylko dlatego, że jest odrzuconym przed towarzystwo. Miałam w moim gimnazjum wiele osób z bliznami od cięć się na nadgarstkach, z rozmów z nimi wynikało, że to samoakceptacja ich niszczyła. Nigdy w życiu nie zapomnę jednej rozmowy. Płakałam na niej jak głupia. Pierwszy raz w życiu usłyszałam z czyiś ust "Mam myśli samobójcze". Powtarzane słowa "wczoraj chciałam umrzeć, dziś chcę umrzeć, jutro też będę chciała umrzeć". Tak strasznie zastanawiało mnie jak, JAK ktoś może pragnąć odebrać sobie coś co ma najcenniejsze, życie. Nie potrafiła zaakceptować tego kim jest. A należało tylko pokochać siebie, wiedzieć, że każdy ma ograniczenia, nikt nie jest idealny. Ale przechodzę do innego tematu. Moje posty tak naprawdę mają krótkie przesłania, a ja staram się wyjaśnić w postach czemu akurat tak myślę i co mam zamiar przekazać. Mówisz, że jesteś brzydka? Masz duży nos, za małe usta, krzywe oczy? Błagam, przestań. Każdy jest piękny i wyjątkowy na swój sposób. Nie możemy przecież wszyscy być identyczni. Uważasz, że nie jesteś, dla nikogo ważna, że jesteś nikim? Błagam, wypluj te słowa. To nigdy nie jest prawda. A nawet jeśli ktoś zawzięcie będzie chciał się zniszczyć, to zapamiętaj jedno: Cokolwiek się zdarzy nie pozwól, by Cie złamało.


Zachęcam was do zastawienia komentarza z własnym zdaniem na ten temat 







na chrześcijanina, tak 















kurtka- KLIK
bluza- KLIK
rurki- bershka
buty- deichmann


klik | klik | klik | klik

klik | klik | klik | klik 

26 komentarzy:

  1. Śliczne zdj ! Zamówiłam sobie taka sama kurtkę xdd
    Paulinandmee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny i ciekawy post :)
    Śliczne zdjęcia <3
    Pozdrawiam :)
    http://dominikax.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dojrzały i motywujący tekst, który skłania do rozmyśleń, wzbogacony świetnymi zdjęciami. Bardzo mi się podoba :) http://mylifeismyonlylove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawie piszesz! :) i piękne zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny post i super zdjęcia!
    Pozdrawiam :)
    i zapraszam: http://noeese.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz całkowitą rację. Straconą wiarę w siebie ciężko jest odbudować. W sumie jak wszystko. Jednak nie znaczy, że jest to niemożliwe.
    Bardzo podobają mi się twoje zdjęcia. I ogólnie wszystkie twoje posty. Zaobserwowałam cię dosyć niedawno, ale bardzo cię polubiłam. Twój styl pisania i tematy w stu procentach do mnie przemawiają. Czekam na kolejne posty!
    Pozdrawiam, afaik-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. hmm..nigdy nie rozmawiałam z osobą, która miała myśli samobójcze. Mogę to sobie wyobrazić, ale doświadczenia żadnego z takimi osobami nie mam.
    Co do samoakceptacji..ciężki temat. I skoro ten jest najlżejszy z tych Twoich trzech przygotowanych wpisów to jestem ciekawa jak wyglądają dwa pozostałe? :)
    Ja w takich sprawach nie potrafiłabym nikomu doradzić. Zawsze byłam zamknięta w sobie, nieśmiała i trochę odsunięta od grupy. To sprawiło, że do tej pory nie potrafię siebie zaakceptować. W gimnazjum już mi było trochę lepiej, teraz jestem w liceum i mam większe doświadczenie życiowe, spotkałam więcej osób, które mają różne kompleksy, nawet jeśli na takie nie wyglądają..i spotykanie różnych ludzi pomaga dostrzec się to co ma. I docenić. Najwspanialsi są Ci, którzy nie mają nic, a są szczęśliwi. Dlatego biorąc z nich przykład staram się uśmiechać jak najczęściej. I zbyt wiele nie myśleć o swoich wadach, a raczej koncentrować się na tym, co mogę zrobić by kochać samą siebie.
    Ten mój komentarz taki nieposkładany, bo zbyt wiele myśli mi się zebrało i nie potrafię ich wyrazić. Dobrze jest mieć osobę, która będzie wsparciem mimo wszystko.
    Super wpis, magiczny ♥
    pozdrawiam :)
    stylowana100latka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Mega zdjęcia <3 Samoakceptacja jest bardzo ważna :)

    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  9. mi kiedys było bardzo ciezko sama siebie zaakceptowac nie mniej jednak z czasem juz mi sie powoli zaczeło udawac
    http://happinessismytarget.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo mądre słowa. Niestety, niekiedy nie rozumiemy dlaczego ktoś chce się zabić ... nie wiemy co dzieje się w jego głowie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Sama miałam taki problem, lecz jest tylko lepiej! Nie można się poddawać!
    dusiiiak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny post! Bardzo ładne zdjęcia :)
    mój blog --->http://wiczka12.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowny blog! obserwuje oczywiscie :)

    http://treamicii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja ostatnio zaczęłam akceptować samą siebie i jestem z tego dumna :3

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. ślicznie wyglądasz, linki poklikane :)

    Mogłabyś również i mi pomóc i poklikać w najnowszym poście ?

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba naprawdę gorzej jest nie akceptować swoich cech charakteru niż wyglądu. Wygląd da się jakoś zmienić, a głowy i myśli - już trudniej. Sama mam/miałam taką sytuację. Kłócenia się z samą sobą.
    Okropność. Nie polecam.
    http://momentcatcher00.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. mądrze napisane ;)

    pozdrawiam i zapraszam na nowy post :)
    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. nie wiem czy Ci pisałam,ale Twoja kurtka jest niesamowita ,<3

    OdpowiedzUsuń
  19. tak młoda dziewczyna, pełna pasji! Bardzo piękna, o nietuzinkowej urodzie! Trzymam kciuki za Twoje powodzenie! Masz świetnego bloga, będę częstą bywalczynią!

    kalaafi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeju śliczna jesteś:)

    kllaudus.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. To jest straszne, jak czasem nawet i jedna osoba potrafi zabić nas w sobie jakąś samoakceptację do siebie samych. Sama byłam prześladowana w szkole, obrażana bo miałam więcej ciałka niż inne dziewczyny z mojego otoczenia. I pamiętam jak bardzo płakałam codziennie..Nieważne. W każdym bądź razie dopiero w technikum siebie zaakceptowałam i pomału daże do schudnięcia :) I wracając..sama znałam osobę, która miała myśli samobójcze, cięła się i było to okropne widzieć ją w takim stanie, a to wszystko własnie przez równieśników.
    Dobry post, daje do myślenia! :)

    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  22. Śliczne zdjęcia
    Pozdrawiam
    Love-styl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedyś było mi trudno siebie zaakceptować. Byłam obrażana w gimnazjum. To był ciężki okres w moim życiu. Nie akceptowałam siebie przez to jak mówili o mnie inni. Teraz jestem w technikum w 4 klasie i bardzo się cieszę. Teraz akceptuję siebie taką jaka jestem.

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo fajny post, ciekawie piszesz.
    (taka mała wskazówka) powiększ zdjęcia, a będzie lepszy efekt! :*
    Pozdrawiam,
    xfromtheotherside.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Myślę, że jest to sprawa o wiele głębsza i bardziej skomplikowana pod względem psychologicznym. Fajnie przeczytać inny punkt widzenia, szczególnie młodych osób! Nie umiem dogłębnie wypowiadać się na ten temat, ale myślę, że sama dobra energia tego posta jest godna pochwały :)

    Miss Grayhall http://grayhalls-imagination.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Wiktoria Adaś , Blogger